- Parasynteza jednocześnie łączy prefiksację, sufiksację i/lub kompozycję, przerywając typową sekwencję derywacyjną.
- W przypadku czasowników i przymiotników określających zmianę stanu rzeczy język hiszpański i włoski wykazują bardzo podobne wzorce afiksalne i parasyntetyczne.
- Wiele formacji parasyntetycznych udokumentowano przed stworzeniem ich podstaw teoretycznych, opierając się na możliwych, ale nieistniejących słowach.
- Procesy te odzwierciedlają kreatywność mowy i zdolność systemu do szybkiego reagowania na nowe potrzeby ekspresyjne.

L czasowniki parasyntetyczne w języku włoskim Często brzmią jak mało istotny temat gramatyczny, ale w rzeczywistości stanowią istotę tego, jak języki romańskie tworzą nowe słowa, gdy „normalna” ścieżka zawodzi. Jeśli Nauka włoskiego z hiszpańskiegoJeśli zajmujesz się tłumaczeniem, czasowniki te odgrywają kluczową rolę w zrozumieniu, dlaczego istnieją pewne formy, a inne, choć byłyby „możliwe”, nigdy nie przyjęły się w użyciu.
Na podstawie bardzo wyczerpujących badań porównawczych pomiędzy hiszpański i włoskiNa podstawie korpusów setek form, dopracowano definicje tego, co właściwie powinno nazywać się parasyntezą, czym jest prefiksacja prosta, czym jest cyrkufiksacja, oraz jak to wszystko wpisuje się w historię gramatyki od Dionizego Traka do najnowszych propozycji. W poniższych wierszach zbierzemy te idee, spokojnie je przeformułujemy i zilustrujemy jasnymi przykładami, abyś mógł z pewnością poradzić sobie z tematem czasowników parasyntetycznych również w języku włoskim.
Czym jest parasynteza i skąd pochodzi ta koncepcja?
Kiedy mówisz o parasynteza w językoznawstwie romańskimOdnosi się to do słów utworzonych w wyniku jednoczesnego połączenia dwóch procesów: kompozycji i derywacji lub prefiksacji i sufiksacji. Nie jest to nowa koncepcja: w gramatyce klasycznej grecki termin παρασύνθετον był już używany do opisu słów pochodzących ze złożenia, jak w formach takich jak „syn Agamemnona” zbudowanych na podstawie wcześniej istniejącego imienia złożonego.
W XIX wieku, za sprawą Arsène’a Darmestetera, koncepcja ta została przeformułowana w ramach językoznawstwa historycznego. Jako przykłady podano francuskie pary tego typu [typy]. barka → embarcarW tych przypadkach nie występuje ani *embarque, ani *barquer, ale nagle pojawia się *embarquer* w wyniku połączenia przedrostka i przyrostka z rzeczownikiem. Stąd ugruntowuje się pogląd, że w pewnych formacjach leksykalnych trzy elementy działają jednocześnie: przedrostek, podstawa i przyrostek.
W tradycji hiszpańskiej podejście to przeniesiono do analizy języka hiszpańskiego, a co za tym idzie, także włoskiego i innych języków romańskich. Zaczęto rozróżniać dwie główne grupy: z jednej strony, parasynteza według składu (w tym modele takie jak żebrak lub zarabiający tysiąc euro w języku hiszpańskim, porównywalne do niektórych związków syntetycznych w innych językach); z drugiej strony, parasynteza przez afiksację, prototypowy w czasownikach tworzonych jednocześnie za pomocą prefiksu i sufiksu.
Z biegiem czasu, wraz z udoskonalaniem kryteriów, dyskusja stała się bardziej techniczna: jak odróżnić prawdziwą parasyntezę od prostej derywacji z prefiksem? Jaką rolę odgrywają możliwe, ale nieudokumentowane słowa? Jak w to wszystko wpisuje się pojęcie cyrkufiksu lub morfemu nieciągłego? Cała ta debata wpływa zarówno na opis języka hiszpańskiego, jak i… Włoski, w którym znajdziemy również czasowniki parasyntetyczne i przymiotniki o porównywalnej strukturze.
Historia terminu i rodzaje formacji parasyntetycznych
Historyczna podróż koncepcji parasynteza To długa historia: zaczyna się w filologii klasycznej od Dionizego Traka, przechodzi przez XIX-wieczną gramatykę historyczną, a kulminacją jest współczesna morfologia teoretyczna. Na początku ten termin techniczny stosowano głównie do pochodnych związków; później, w tradycji francuskiej, a następnie hiszpańskiej, zaczęto go używać do opisywania przypadków, w których segmentacja trójskładnikowa wydawała się obowiązkowa.
We współczesnym opisie języka hiszpańskiego – i analogicznie, włoskiego – formacje, w których jednocześnie zaangażowane są dwa mechanizmy morfologiczne, są zazwyczaj grupowane pod tą etykietą. Z jednej strony mamy kompozycja + pochodna:konstrukcje, w których podstawa z więcej niż jednym rdzeniem (syntagmą lub potencjalnym złożeniem) otrzymuje sufiks tworzący rzeczownik lub przymiotnik, ale podstawa pośrednia nigdy nie zostaje ustanowiona jako niezależne słowo w języku.
Z drugiej strony znajdujemy połączenie prefiks + sufiks stosowane w tym samym czasie do rzeczownika lub przymiotnika, tak że ani wersja z samym prefiksem, ani wersja z samym sufiksem nie występują w leksykonie. W tych parasyntetycznych czasownikach i przymiotnikach morfologia wymusza założenie istnienia trzech gałęzi: prefiksu, rdzenia i sufiksu, nie mogąc „zejść” na dwa poziomy bez postulowania nieistniejących elementów.
Główną ideą jest to, że procesy nie są stosowane sekwencyjnie (np. najpierw komponujemy, a potem tworzymy pochodne), lecz w jednym kroku twórczym. To zrywa z oczekiwaniem rozgałęzienie binarne którą próbują podtrzymywać liczne teorie morfologiczne, i stąd bierze się większość kontrowersji: albo przyjmujemy, że istnieją prawdziwe struktury trójkowe, albo próbujemy analizować je jako sekwencyjną kombinację reguł.
Często dyskutowanym aspektem jest różnica między perspektywą diachroniczną (jak słowo było formowane historycznie) a obecną perspektywą synchroniczną (jak podmiot je analizuje). Często jedynym sposobem na obronę parasyntetycznego charakteru jednostki jest wykazanie, że historycznie derywat występował przed domniemaną podstawą, co obserwuje się również w niektórych formacjach Nowoczesny i współczesny włoski.
Parasynteza przez afiksację: prefiks i sufiks jednocześnie
Kiedy o tym myślimy czasowniki parasyntetyczne w języku włoskimZazwyczaj najpierw rozpatrujemy przypadki, w których prefiks i sufiks werbalizujący współistnieją. W języku hiszpańskim klasycznym modelem w podręczniku jest enrojecer (en-roj-ec-er) lub encolerizar (en-coler-izz-ar), a we włoskim często wspomina się o parach takich jak imbruttire, invecchiare i irrobustire, gdzie wzajemne oddziaływanie prefiksu i sufiksu na podstawie imiennej lub przymiotnikowej jest wyraźnie widoczne.
W języku hiszpańskim czasowniki takie jak *embarcar*, *aclarar*, *ensuciar* i *engordar* zostały zgrupowane razem z czasownikami takimi jak *envejecer*. Jednak bliższa analiza ujawnia różnice: w formach takich jak rozpocząćW rzeczywistości wystarczy traktować prefiks en- jako słowotwórcze słowotwórcze, zmieniające kategorię statku, a końcówkę czasownikową jako część fleksyjną, bez potrzeby postulowania autentycznej struktury parasyntetycznej.
To skłania nas do ponownego rozważenia starego poglądu, że prefiksy, w przeciwieństwie do sufiksów, nie mogą zmieniać kategorii słowa bazowego. Niektóre prefiksy, zwane „wewnętrznymi” lub „funkcjonalnymi”, mają zdolność transkategoryzacji, podobnie jak sufiksy -izar, -ificar, -eggiare w języku włoskim itd. W tych przypadkach, zarówno w języku hiszpańskim, jak i włoskim, istnieje wyraźna paralela między czasownikami z prefiksami a czasownikami z sufiksami werbalizującymi.
Dlatego wiele tzw. „czasowników parasyntetycznych” modelu „embarcar” można wyjaśnić bardziej ekonomicznie i spójnie jako proste pochodne prefiksowebez konieczności odwoływania się do parasyntezy. Sedno problemu przesuwa się wówczas w stronę formacji, w których jednoznacznie występują dwa rozpoznawalne afiksy derywacyjne (prefiks i sufiks), które wzajemnie się wymagają.
W tych ostatnich przypadkach tradycyjna interpretacja może obrać dwie ścieżki: albo uznaje się, że mamy do czynienia z prawdziwą parasyntezą (dwiema różnymi regułami, prefiksacją i sufiksacją, działającymi wspólnie), albo ucieka się do pojęcia morfem nieciągły lub cyrkumfiksowyChodzi o pojedynczy morfem o jednolitym znaczeniu, wyrażony w dwóch sekcjach, jednej przed i jednej po podstawie.
Parasynteza i cyrkulacja: jeden czy dwa morfemy?
W czasownikach takich jak *enrojecer* (czerwienieć) lub *envejecer* (starzeć się) i ich włoskich odpowiednikach (na przykład *invigorire*, *ingiallire* w pewnych kontekstach) morfologia wskazuje na wyraźny prefiks i jednoznaczny sufiks werbalizujący, oba produktywne w systemie. Jednak interpretacja teoretyczna nie jest jednomyślna: czy funkcjonują one jako dwie niezależne części, czy jako pojedyncza całość? cyrkon o unikalnym znaczeniu?
Jeden z nurtów analizy, szczególnie rozwinięty w morfologii języka hiszpańskiego, utrzymuje, że prefiksy i sufiksy zachowują autonomię formalną i semantyczną. Byłby to zatem przypadek parasyntezy w ścisłym sensie: dwa morfemy, dwa znaczenia, dwie reguły stosowane jednocześnie do tej samej podstawy, aby utworzyć czasownik inchoatywny lub przyczynowy z rzeczownika lub przymiotnika.
Inne stanowisko postrzega jednak te przypadki jako pojedynczy, nieciągły morfem, którego zewnętrzna realizacja jest podzielona na dwa segmenty (w języku włoskim en-…-ecer, en-…-izar, in-…-ire, w zależności od przypadku). W tej interpretacji struktura ponownie sprowadza się do schematu dwuczęściowego: baza + cyrkufiks, bez konieczności przyjmowania dwóch różnych kroków derywacyjnych.
Decydującym kryterium jest zazwyczaj kryterium semantyczne: gdy wszystkie warianty (tylko prefiks, tylko sufiks, kombinacja obu, a nawet konwersja bez afiksu) pełnią tę samą funkcję wartość inchoatywna/przyczynowa W oparciu o podstawy imienne lub przymiotnikowe, idea istnienia jednej reguły słowotwórczej, z kilkoma możliwymi przejawami, zyskuje na sile. Na przykład w języku hiszpańskim słowa agrandar / engrandecer, durocer / ablandar / emblandecer, mejorar / peorr ilustrują tę „rywalizację schematów”, którą system udostępnia użytkownikom.
W kontekście włoskim, coś bardzo podobnego występuje w parach takich jak chiaro → schiarire, vecchio → invecchiare, robusto → irrobustire. System oferuje różne wzorce wyrażania przejścia do stanu (stać się X, obrócić X, wykonać X), a cała potencjalna rodzina możliwych form nie zawsze jest udokumentowana. Ten częściowy wybór poprzez użycie wzmacnia ideę pojedynczej reguły semantycznej, która jest realizowana na różne sposoby morfologiczne, z których niektóre uzyskują profil parasyntetyczny.
Jednoczesne dodawanie prefiksów i sufiksów w przymiotnikach
Oprócz czasowników, parasynteza poprzez jednoczesne przyłączenie To samo można zaobserwować w przymiotnikach. W języku hiszpańskim często podaje się przykłady takie jak „bez serca”, „bezprzewodowy”, „sławny”, „pulchny”, „niezależny” i „słabi”, a we włoskim przymiotniki tworzy się przez podobne połączenia przeczących lub intensywnych prefiksów z sufiksami takimi jak -bile, -oso, -ivo itd., gdzie podstawa pośrednia nie istnieje lub jest udokumentowana później.
W tych konstrukcjach kluczem jest to, że ani sam przymiotnik z prefiksem, ani sam przymiotnik z sufiksem nie mają wcześniejszego istnienia leksykalnego. Na przykład w hiszpańskim słowie *inalimonial* ani *alámbrico*, ani *inalambre* nie były konieczne, gdy technologia zawsze opierała się na kablu; pojawienie się telegrafii bezprzewodowej lub telefonii zapoczątkowało powstanie przymiotnika prywatyzującego, a system „pominął” etap pośredni, jednocześnie stosując sufiks relacyjny -ico i prefiks prywatyzujący in-.
Dopiero później, z kolei, „alámbrico” zaczęło oznaczać „starą” technologię, gdy wariant bezprzewodowy był już ugruntowany. Bardzo podobne zjawisko obserwuje się w innych parach hiszpańskich i formacjach włoskich, gdzie derywat jest historycznie udokumentowany przed podstawą, która teoretycznie go wspiera.
Szczególnie ilustratywnym przypadkiem w języku hiszpańskim, który można ekstrapolować jako wzorzec, jest „supersónico” (naddźwiękowy). Z diachronicznego punktu widzenia logiczna sekwencja wyglądałaby następująco: „sonido” (dźwięk) → „sónico” (dźwiękowy) → „supersónico” (naddźwiękowy), ale dokumentacja pokazuje, że Supersonic pojawia się jako pierwszyW specyficznym kontekście technicznym (aeronautyka) do określenia samolotów zdolnych do przekroczenia prędkości dźwięku wymagany był przymiotnik „wyższy” (super-) i relacyjny (-ic). Teoretyczne określenie *sonic było przez długi czas blokowane, ponieważ wszystkie samoloty były domyślnie poddźwiękowe.
W języku włoskim znajdziemy również terminy techniczne i naukowe, które tworzą się na podobnych zasadach, gdzie prefiks taki jak „super-”, „ultra-” lub „hiper-” łączy się z sufiksami przymiotnikowymi, a baza pośrednia (na przykład przymiotnik czysto relacyjny) jest marginalna lub nie istnieje. Te twory, ściśle powiązane z postępem technologicznym lub potrzebami terminologicznymi, funkcjonują de facto jako przymiotnikowe parasyntetykichoć nie zawsze są one tak oznaczone w standardowej gramatyce opisowej.
Parasynteza według składu: wiele korzeni i przyrostek
Innym podstawowym blokiem jest blok parasynteza według składugdzie występują dwa (lub więcej) rdzenie i sufiks derywacyjny. W języku hiszpańskim przypadki takie jak „żebrak”, „wcześniak”, „klasa robotnicza”, „krótkoterminowy”, „człowiek z łachmanami” i „dzielnica o niskich dochodach” były szeroko badane, a wszystkie miały wspólną cechę: pośrednia podstawa złożona nie jest rejestrowana jako autonomiczne słowo w tym języku.
Mechanizm działania różni się od mechanizmu czystego dodawania przyrostka, ponieważ tym, co teraz działa jako wsparcie dla przyrostka, nie jest prosty rzeczownik, lecz fraza wolna lub częściowo ustalony leksem (na litość boską, siedem miesięcy, w krótkim okresie, stare ubrania, slumsy itp.). Zatem w słowie „żebrak” podstawą nie jest rzeczownik „żebracy”, lecz fraza przyimkowa „na litość boską”, która w momencie stworzenia nie pełni jeszcze funkcji zamkniętego wyrazu złożonego.
W takich przypadkach, jeśli przyjmiemy, że reguły derywacji muszą dotyczyć słów, a nie fraz, wynik można określić jedynie jako parasyntetyczny: przyrostek (-er, -ist, -ine, -ism…) jest stosowany jednocześnie do całego bloku syntagmatycznego, który zachowuje się jak złożony pseudordzeń bez wcześniejszego statusu leksykalnego.
Coś podobnego można zaobserwować, z niezbędnymi różnicami, w pewnych włoskich formacjach z końcówkami -ista, -ismo, -iere, gdzie podstawa semantyczna odpowiada wyrażeniom takim jak „mille euro”, „terzo mondo”, „acqua santa”, „telefono senza fili” itd. Gdy te kombinacje zaczynają być ustalane jako jednostki odniesienia, stają się idealnymi kandydatami do derywacji zewnętrznej, a z nich mogą powstać kompozycje parasyntetyczne porównywalne do hiszpańskich słów mileurista lub tercermundista.
Granica między pochodną złożoną a parasyntetyczną jest tutaj nieostra: jeśli założymy, że jednostka podstawowa jest już w pełni złożoną formą złożoną (jak koszykówka w słowie „koszykarz”), mówimy o pochodnej złożonej; jeśli natomiast ta podstawa nadal zachowuje się jak mniej lub bardziej swobodna fraza, derywacja jest anomalią w stosunku do reguł prototypowych i oznaczamy ją jako parasynteza według składu.
Kwestia możliwych, ale nieistniejących słów
Wspólnym wątkiem całej tej debaty jest rola możliwe, ale nieudokumentowane słowaMorfologiczne reguły języka pozwalają na tworzenie znacznie większej liczby form, niż jest faktycznie używanych; wybór niektórych i blokowanie innych zależy od czynników historycznych, semantycznych i pragmatycznych.
W parasyntezie, czy to poprzez afiksację, czy kompozycję, uderzające jest to, że mówiący zdaje się „pomijać” ogniwo w łańcuchu derywacyjnym: przechodząc od A do C z pominięciem B, nawet gdy B jest formalnie wykonalne. Na przykład, w omówionym wcześniej przypadku słowa „bezprzewodowy”, szereg teoretyczny wyglądałby następująco: drut → przewodowy → bezprzewodowy, ale użycie bezpośrednio tworzy ostatnią formę, gdy pojawia się konkretna potrzeba desygnatywna.
Później system dąży do „uzupełnienia luk” paradygmatu, analogicznie do innych rodzin leksykalnych. W języku hiszpańskim jest to wyraźnie widoczne w parach takich jak legislator/legite, gdzie derywat zakończony na -dor jest udokumentowany przed czasownikiem, ale jest oczywiste, że reguła produktywna N → V -izar/-ar działała już w kompetencjach mówiącego.
W języku włoskim dzieje się coś podobnego w formacjach technicznych i edukacyjnych: czasami najpierw wymyślany jest przymiotnik z przedrostkiem i przyrostkiem, albo rzeczownik ze złożoną podstawą i przyrostkiem, a dopiero później, aby zachować spójność paradygmatu, włączane są „brakujące” formy, które system uczynił przewidywalnymi, ale których nikt tak naprawdę do tej pory nie potrzebował.
Z bardziej ogólnego punktu widzenia sytuacje te wymagają bardziej szczegółowego zrozumienia słynnego Hipoteza oparta na słowachZgodnie z tym poglądem, reguły formacji stosuje się do istniejących słów z szerszych kategorii. Parasynteza pokazuje, że w praktyce mowa może wymuszać skróty: derywacje są tworzone na podstawie syntagmatycznej lub jedynie na podstawie słów potencjalnych, które jeszcze nie występują w rzeczywistym inwentarzu leksykalnym.
Parasynteza i lingwistyka mowy
Wszystko to łączy się z szerszą ideą: formacje parasyntetyczne są w dużej mierze przejawem kreatywność leksykalna związana z mowąa nie rutynowy mechanizm języka jako systemu. Gramatyka dostarcza repertuaru dość przewidywalnych reguł; parasynteza występuje, gdy mówiący, z czystej konieczności ekspresyjnej, łączy kilka z tych reguł „naraz”, pomijając etapy pośrednie, które system uznałby za normalne.
Podczas gdy całkowicie regularne procesy, takie jak jednorodna prefiksacja (releer, riscrivere po włosku) lub w pełni produktywna sufiksacja (medir → medir, misurare → misurazione) idealnie wpisują się w model derywacji łańcuchowej, przypadki parasyntetyczne wydają się przypadkami granicznymi, znajdującymi się pomiędzy tym, co dopuszcza gramatyka, a tym, co społeczność faktycznie robi.
Dlatego niektórzy autorzy twierdzą, że parasyntezy nie należy postrzegać jako czegoś więcej niż tylko autonomiczna procedura morfologicznaale raczej jako rodzaj procesu leksykogenetycznego, który łączy znane procedury (prefiksację, sufiksację, tworzenie wyrazów złożonych) w jednolity sposób w ramach jednego kroku twórczego. Cechą charakterystyczną nie jest sama struktura trójgałęziowa, ale fakt, że kilka strategii słowotwórczych jest stosowanych jednocześnie.
W językach romańskich, a zwłaszcza w parze hiszpańsko-włoskiej, jest to szczególnie widoczne w czasownikach i przymiotnikach wyrażających zmianę stanu lub związku przyczynowo-skutkowego, a także w rzeczownikach i przymiotnikach związanych z innowacjami technologicznymi, ideologicznymi lub kulturowymi. Presja komunikacyjna sprawia, że od czasu do czasu reguły są naginane, aby dać początek słowom, których powstanie w innym przypadku zajęłoby znacznie więcej czasu.
Gdy ktoś spokojnie przeanalizuje wszystkie te przykłady – czasowniki z przedrostkami i przyrostkami łączącymi, przymiotniki techniczne, takie jak „naddźwiękowy” lub ich włoskie odpowiedniki, pochodne zakończone na -ist, tworzone ze złożonych wyrażeń – staje się jasne, że chociaż parasynteza zajmuje stosunkowo skromne miejsce w ogólnym zestawieniu, jej rola jest strategiczna: Umożliwia językom szybką adaptację do nowych potrzeb. bez konieczności czekania, aż wszystkie pośrednie elementy zostaną najpierw zleksykalizowane. To właśnie w dużej mierze stanowi piękno czasowników i przymiotników parasyntetycznych, zarówno w języku włoskim, jak i hiszpańskim.


